Pełen w sercu przerażenia.
płacz umarłego dziecka,
już nigdy nie wybrzmi.
Żołnierski ton narasta
rozrywa ludzkie dusze.
Karabin upada.
już bezużyteczny.
Czerwone słońce odbija się od niego
pada na twarz
martwego człowieka.
Oczy zastygły wypatrujac niebieskiego nieba
i słuchając już do końca śpiewu ptaków,
których nie ma
płacz umarłego dziecka,
już nigdy nie wybrzmi.
Żołnierski ton narasta
rozrywa ludzkie dusze.
Karabin upada.
już bezużyteczny.
Czerwone słońce odbija się od niego
pada na twarz
martwego człowieka.
Oczy zastygły wypatrujac niebieskiego nieba
i słuchając już do końca śpiewu ptaków,
których nie ma
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz