Ciemne niebo odbija się w moich oczach,
niczym w lustrze.
Widzę w nich ludzi,
pragnących krzyczeć,
cierpiących po cichu,
wiernych, bezradnych.
Słyszę grzmot,
to krzyk jednego z nich. Ich łzy
niby deszcz
zalewają Ziemię każdego dnia.
Próbuję do nich dotrzeć, rozrywajac chmury
osuszyć tym, co ma każdy z nas
nadzieją.
niczym w lustrze.
Widzę w nich ludzi,
pragnących krzyczeć,
cierpiących po cichu,
wiernych, bezradnych.
Słyszę grzmot,
to krzyk jednego z nich. Ich łzy
niby deszcz
zalewają Ziemię każdego dnia.
Próbuję do nich dotrzeć, rozrywajac chmury
osuszyć tym, co ma każdy z nas
nadzieją.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz