czwartek, 8 września 2011

Zapomnij

Obraz jak sprzed lat,
świat mi znów maluje.
Gdyby tak powrócić...
usłyszeć szepty,
zapomnieć krzyki
uniknąć łez.
Dłonie złączyć,
usta zatrzymać,
ciało powstrzymać.
Choć wskazówki przekręcić próbuję,
siły mi brak by zmienić czas.
I wracam do strachu,
gry uczuć i myśli,
nadmiaru krzyków,
szeptu nieistnienia.
Usłysz to co krzyczę do Ciebie, po cichu.
Zapomnij...

sobota, 3 września 2011

Walka

Próbuję ukryć się przed sobą
uciec, i zapomnieć.
Kalectwo mej zimnej duszy poety
załatać.
Umrzeć z miłości do siebie samego
i zapomnieć.
Z każdym dniem milknę coraz bardziej
odcinam sznurki ludzkich więzi.
Dłonie puszczam luźno, zostawiając innym
walkę o siebie.