Znajdź w życiu coś, co trwa.
Jedną stałą rzecz, prócz nieba
tak jasnego zimną nocą,
gdy już gwiazdy je pozłocą.
Coś innego poza słońcem,
morzem,
świtem.
Coś w człowieku co umyka
tak jak w takt mu gra muzyka.
Jak wiatr,
wylewa nas z samych siebie
tak obraz z jej pamięci znika.
Tak szczęśliwej, bladej, smutnej.
Moje lica, dusza, ciało
pozostało.
Twoje pogrzebało.
środa, 30 marca 2011
Rola
Serce wolne i spuszczony wzrok.
ta role nie w mojej duszy gra.
Ostre szkarłatem pociągniecie,
niczym pędzlem.
To nie tętent kopyt
a głos dzwonów rozbrzmiał
i podpalił suchą gałąź
własnej woli.
Bielmo oczu zalało się posoką.
Uśmiech wykwitł na jej twarzy
usta otworzyły się do wrzasku,
lecz zamilkły.
Ogień zgasł.
ta role nie w mojej duszy gra.
Ostre szkarłatem pociągniecie,
niczym pędzlem.
To nie tętent kopyt
a głos dzwonów rozbrzmiał
i podpalił suchą gałąź
własnej woli.
Bielmo oczu zalało się posoką.
Uśmiech wykwitł na jej twarzy
usta otworzyły się do wrzasku,
lecz zamilkły.
Ogień zgasł.
niedziela, 27 marca 2011
Szczerość
Człowiek stoi,
inny
jedyny
wśród głupców.
Wykrzykuje szepty,
wycisza krzyki.
Czeka na iskrę,
drugiego człowieka który
wspomoże krzyk,
wyciszy szept.
Popatrzy w oczy,
pełne nienawistnej szczerości
pogcyli się, uniży
Na moment stanie w miejscu
zamilknie, a wraz z nim i głupcy.
Usłyszy krzyk,
zrozumie ból
jaki są słowa
nie głupca, lecz drugiego człowieka.
inny
jedyny
wśród głupców.
Wykrzykuje szepty,
wycisza krzyki.
Czeka na iskrę,
drugiego człowieka który
wspomoże krzyk,
wyciszy szept.
Popatrzy w oczy,
pełne nienawistnej szczerości
pogcyli się, uniży
Na moment stanie w miejscu
zamilknie, a wraz z nim i głupcy.
Usłyszy krzyk,
zrozumie ból
jaki są słowa
nie głupca, lecz drugiego człowieka.
sobota, 19 marca 2011
Gra
Utuliłeś,
obiema rękoma.
Zauważyłeś, wyłuskałeś.
Ale kłamałeś.
A tej całej naszej grze to ja,
byłam lalką.
Którą prowadziłeś, niewidomą, po swoim sznurku.
A ja, ciekawa świata, otworzyłam usta
usłyszałeś mój głos.
Strach zamknął Ci oczy,
odpowiedzialność związała Ci ręce
a ja,
zagubiona
usiadłam koło Ciebie
tego, który zabił mi myśli
i nie ruszyłam się ani na krok
pojąc Twą znękaną duszę,
mymi łzami dawnych wspomnień.
obiema rękoma.
Zauważyłeś, wyłuskałeś.
Ale kłamałeś.
A tej całej naszej grze to ja,
byłam lalką.
Którą prowadziłeś, niewidomą, po swoim sznurku.
A ja, ciekawa świata, otworzyłam usta
usłyszałeś mój głos.
Strach zamknął Ci oczy,
odpowiedzialność związała Ci ręce
a ja,
zagubiona
usiadłam koło Ciebie
tego, który zabił mi myśli
i nie ruszyłam się ani na krok
pojąc Twą znękaną duszę,
mymi łzami dawnych wspomnień.
środa, 9 marca 2011
A gdyby
"A gdyby"
A gdybym nagle zniknęła.
Zabrała wszystkie wspomnienia i myśli
moje i Twoje.
Poczułbyś tę stratę,
którą ja czułabym po sobie?
W świetle latarni
obok swojego cienia,
zobaczysz mój.
A ja, utkwiona między życiem a śmiercią
płakałabym z bezsilności
i niemocy, że nie mogę
podać Ci ręki,
uczulić na życie.
A gdybym nagle zniknęła.
Zabrała wszystkie wspomnienia i myśli
moje i Twoje.
Poczułbyś tę stratę,
którą ja czułabym po sobie?
W świetle latarni
obok swojego cienia,
zobaczysz mój.
A ja, utkwiona między życiem a śmiercią
płakałabym z bezsilności
i niemocy, że nie mogę
podać Ci ręki,
uczulić na życie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)