czwartek, 27 października 2011

Sama

 
 
Przez pryzmat własnego wzroku
zamykam oczy na innych.
Świat zmniejszył się do rozmiarów
przystosowanych tylko dla mnie.
Pośród płaczu i krzyku
pozostaję bezmienna
zimna.
Uciekam przed każdym świtem
zagrzebując się we wspomnienia nocy.
Lecz i tam zostaję już
sama.

sobota, 22 października 2011

Burza

Ciemne niebo odbija się w moich oczach,
niczym w lustrze.
Widzę w nich ludzi,
pragnących krzyczeć,
cierpiących po cichu,
wiernych, bezradnych.
Słyszę grzmot,
to krzyk jednego z nich. Ich łzy
niby deszcz
zalewają Ziemię każdego dnia.
Próbuję do nich dotrzeć, rozrywajac chmury
osuszyć tym, co ma każdy z nas
nadzieją.