środa, 3 sierpnia 2011

Ucieczka

Dłonie opadły
oczy wyschły już od łez.
Usta zamilkły z nadmiaru słów.
Zamrożona sekunda przeminęła
jakby wieki temu.
Serce znów zabiło równo
siłą dobrego słowa.
Strach zawstydził się i uległ
sile, która wróciła
z potęgą świtu.
Czy jeszcze wiele razy mrok zasnuje mi oczy
zły uśmiech zagłuszy krzyk duszy?
Bronię się, uciekam.
Lecz przed kim?
Przed nimi?
Przed Tobą?
Przed sobą.

1 komentarz:

  1. Dla mnie zbyt chaotyczny.
    Za wiele uczuć.
    Ale nie jest źle. Uważam, ze wciąż się rozwijasz.

    OdpowiedzUsuń