poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Szturm

Razem z mym braćmi
za stok się przedarliśmy
barykady szturmując,
z zasady.
Polski broniliśmy
ojczyzny, wolności naszej.
Germanów wyrżnęliśmy
upiornie, ukradkiem.
Do nas należą
tego miasta mury.
Kajdany przerwaliśmy.
Stuknęło żelazo
pęt przerywanych
oficerskich butów na warszawskim bruku.
Na krwawym bruku
naszego miasta
Warszawy.

środa, 3 sierpnia 2011

Ucieczka

Dłonie opadły
oczy wyschły już od łez.
Usta zamilkły z nadmiaru słów.
Zamrożona sekunda przeminęła
jakby wieki temu.
Serce znów zabiło równo
siłą dobrego słowa.
Strach zawstydził się i uległ
sile, która wróciła
z potęgą świtu.
Czy jeszcze wiele razy mrok zasnuje mi oczy
zły uśmiech zagłuszy krzyk duszy?
Bronię się, uciekam.
Lecz przed kim?
Przed nimi?
Przed Tobą?
Przed sobą.

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Chwila

W snach otulam się ciepłym słowem
Twoim aksamitnym głosem.
Przymykam oczy
i mruczę z rozkoszy.
Ogrzewam dłonie Twym oddechem
by nie odbijał się wśród zimnych ścian echem.
Łzy wycieram milczeniem
bawiąc się smutku cieniem
z miłością patrzę na Twoje wolne palce
odbijając złe słowa na kalce.
Lecz wiem, ze to, co napiszę przeminie
nim zegar zakończy tę chwilę.